Usuwanie kamieni nerkowych przez cewkę moczową - kiedy ma sens?

Zespół medyczny gotowy do usuwania kamieni nerkowych przez cewkę moczową. W tle sprzęt medyczny i lampy operacyjne.

Napisano przez

Sara Malinowska

Opublikowano

27 sie 2026

Spis treści

Usuwanie kamieni nerkowych przez cewkę moczową to małoinwazyjny zabieg, który pozwala dotrzeć do złogu naturalną drogą i usunąć go bez klasycznego cięcia. W praktyce najczęściej chodzi o kamienie w moczowodzie albo w nerce, które nie chcą przejść samoistnie, powodują kolkę, blokują odpływ moczu albo wywołują zakażenie. Poniżej wyjaśniam, kiedy taki zabieg ma sens, jak przebiega, czego spodziewać się po nim w domu i kiedy lepszym wyborem bywa inna metoda.

Najważniejsze informacje o zabiegu

  • Najczęściej wykonuje się go wtedy, gdy kamień powoduje ból, zastój moczu, krwiomocz albo infekcję.
  • Do układu moczowego wchodzi się przez cewkę moczową, a złóg usuwa się lub kruszy pod kontrolą wzroku.
  • Po zabiegu często zakłada się stent, który ułatwia odpływ moczu i bywa źródłem przejściowych dolegliwości.
  • Przy większych kamieniach nie zawsze wystarczy ureteroskopia, bo czasem skuteczniejsza jest PCNL albo ESWL.
  • Po zabiegu liczy się nie tylko gojenie, ale też analiza składu kamienia i profilaktyka nawrotów.

Kiedy endoskopowe usuwanie kamieni ma największy sens

W praktyce patrzę na trzy rzeczy: położenie kamienia, jego wielkość i to, czy już utrudnia odpływ moczu. Kamień w moczowodzie zwykle szybciej daje objawy niż podobny złóg w nerce, a kamień w dolnym kielichu nerki bywa uparty i mniej skłonny do samoistnego odejścia. Jeśli zmiana nie powoduje dolegliwości, bywa mała i stabilna, czasem rozsądna jest obserwacja; dla bezobjawowych kamieni w dolnym kielichu poniżej 10 mm opisywana jest nawet kontrola roczna, natomiast wzrost zmiany o ponad 5 mm zwykle skłania do interwencji.

Do leczenia skłaniają zwłaszcza: ból, krwiomocz, zakażenie, zastój moczu, rosnący kamień, pojedyncza nerka, duże ryzyko nawrotów albo sytuacja życiowa, w której pacjent nie może sobie pozwolić na długie czekanie. W polskich realiach pilność bywa większa wtedy, gdy dochodzi do kolki z wymiotami, gorączki albo spadku wydolności nerki, bo wtedy problem nie jest już „kamieniem do zaplanowania”, tylko stanem do szybkiego opanowania.

Najprościej mówiąc: nie każdy kamień trzeba usuwać od razu, ale ten, który blokuje, boli albo zakaża, zwykle nie powinien czekać. Gdy kwalifikacja jest już jasna, najważniejsze staje się to, jak ten zabieg wygląda od środka.

Lekarz w niebieskich rękawiczkach pokazuje model nerki z kamieniami, omawiając usuwanie kamieni nerkowych przez cewkę moczową.

Jak przebiega zabieg krok po kroku

Zabieg najczęściej odbywa się w znieczuleniu ogólnym. Lekarz wprowadza cienki endoskop przez cewkę moczową do pęcherza, a następnie do moczowodu; przy złogach nerkowych sięga wyżej, czasem wykonując leczenie w technice RIRS (retrograde intrarenal surgery), czyli leczenia kamienia w nerce „od dołu”, przez naturalne drogi moczowe.

  1. Oglądanie drogi moczowej - najpierw trzeba dokładnie zlokalizować kamień i ocenić, czy nie ma przeszkody po drodze.
  2. Rozkruszenie złogu - najczęściej używa się lasera holmowego (Ho:YAG) albo lasera TFL, które rozbijają kamień na mniejsze fragmenty.
  3. Usunięcie fragmentów - część odłamków wydobywa się koszyczkiem lub kleszczykami, a część po prostu wypłukuje się i usuwa naturalnie po zabiegu.
  4. Założenie stentu - jeśli moczowód jest obrzęknięty, zostały resztki kamienia albo lekarz chce zabezpieczyć odpływ moczu, zakłada się cienką rurkę między nerką a pęcherzem.
  5. Powrót do domu - przy niepowikłanym przebiegu pacjent często wychodzi tego samego dnia, choć przy większym obciążeniu kamieniem czasem zostaje dłużej.

Ważne jest to, że celem nie jest „przepchnięcie” kamienia na siłę, tylko jego bezpieczne usunięcie pod kontrolą wzroku. Właśnie dlatego ten zabieg bywa skuteczny nawet tam, gdzie wcześniejsze próby leczenia zachowawczego nie przyniosły efektu. Po takim zabiegu decydują już nie tylko technika, ale też stent, ból i plan powrotu do normalności.

Jak wygląda powrót do domu i czego można się spodziewać

Najczęściej trudniejszy niż sam zabieg jest okres po nim, bo objawy po stencie potrafią zaskoczyć bardziej niż kamień. Przez kilka dni albo tygodni można mieć parcie, częstsze oddawanie moczu, pieczenie, różowe zabarwienie moczu albo pobolewanie w boku, zwłaszcza przy oddawaniu moczu. To nie musi oznaczać powikłania - bardzo często jest po prostu efektem obecności stentu.

Stent bywa zostawiany na 3-14 dni, zależnie od sytuacji, a po jego usunięciu przez 24-48 godzin mogą utrzymywać się pieczenie, niewielki ból i lekkie zabarwienie moczu. Zwykle zalecam wtedy dużo płynów, o ile nie ma przeciwwskazań, i oszczędzanie się przez pierwszą dobę. W praktyce dobrze sprawdza się też szybki kontakt z urologiem, jeśli pojawią się: gorączka powyżej 38°C, silny ból brzucha lub pleców, obfite krwawienie, niezdolność do oddania moczu albo objawy infekcji.

Po znieczuleniu nie prowadzi się samochodu przez 24 godziny, a do cięższego wysiłku warto wracać stopniowo. To nie jest zabieg, po którym trzeba długo leżeć, ale rozsądek przez kilka dni robi dużą różnicę. I właśnie dlatego warto porównać tę metodę z innymi opcjami leczenia.

Kiedy wybrać ureteroskopię, a kiedy lepiej działa inna metoda

To prowadzi do pytania, czy ureteroskopia zawsze jest najlepszym wyjściem. Odpowiedź brzmi: nie, bo wybór zależy od wielkości złogu, miejsca jego położenia i tego, czy zależy nam na szybkim, jednorazowym usunięciu. Najczęściej patrzy się na trzy rozwiązania: ureteroskopię, ESWL i PCNL.

Metoda Kiedy najczęściej się ją wybiera Zalety Ograniczenia
Ureteroskopia / RIRS Kamienie w moczowodzie, mniejsze złogi w nerce, potrzeba szybkiego usunięcia, niepowodzenie innych metod Naturalna droga dostępu, dobra kontrola nad kamieniem, możliwość rozkruszenia i wydobycia fragmentów Znieczulenie, czasem stent, ryzyko powikłań nieco wyższe niż przy ESWL
ESWL Wybrane kamienie do około 20 mm, szczególnie w nerce, jeśli warunki anatomiczne są sprzyjające Brak wprowadzania endoskopu do dróg moczowych, mniejsza inwazyjność Często potrzeba kilku sesji, fragmenty mogą pozostać, słabsza skuteczność przy kamieniach o gęstości powyżej 1000 HU i w dolnym kielichu
PCNL Kamienie powyżej 20 mm, złogi złożone, odlewowe lub bardzo duże Najwyższa skuteczność przy dużych kamieniach Bardziej inwazyjna, większe ryzyko krwawienia, zwykle dłuższy pobyt w szpitalu

Jeśli kamień przekracza 2 cm, standardowo myśli się raczej o PCNL. Flexible ureteroskopia wchodzi wtedy do gry głównie wtedy, gdy PCNL lub ESWL nie wchodzą w grę, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że czasem wymaga to etapu pośredniego i pozostawienia stentu. Z kolei u pacjentów z dużą otyłością ureteroskopia bywa metodą pierwszego wyboru, bo leczenie od strony skóry jest wtedy mniej przewidywalne. Sam wybór metody nie kończy jednak tematu, bo równie ważne są ograniczenia i ryzyko.

Ryzyko i ograniczenia, o których lepiej wiedzieć przed zabiegiem

Najwięcej błędów widzę wtedy, gdy ktoś zakłada, że nowoczesny endoskop „załatwi sprawę na pewno i od razu”. W rzeczywistości szanse powodzenia są wysokie, ale wynik zależy od anatomii, wielkości złogu, infekcji, czasu zabiegu i tego, czy wcześniej założono stent. EAU podaje, że łączny odsetek powikłań po URS wynosi około 4-25%, większość jest jednak łagodna; urosepsa może wystąpić do 5%, zwężenie moczowodu po zabiegu opisuje się na poziomie około 3-4,9%, a bardzo ciężkie uszkodzenia są rzadkie.

W praktyce ryzyko rośnie, gdy w moczu jest zakażenie, zabieg trwa długo, ciśnienie w nerce jest zbyt duże albo pacjent ma istotne choroby współistniejące. Dlatego przed planową ureteroskopią zwykle dąży się do wyjaśnienia posiewu moczu, opanowania infekcji i sensownego zaplanowania czasu zabiegu. Jeśli złóg jest bardzo duży, czasem lepiej uczciwie podzielić leczenie na etapy niż udawać, że da się wszystko zrobić jednym ruchem.

To właśnie dlatego przy kamicy liczy się nie tylko technika, ale też dobrze ustawiona kwalifikacja. Na końcu zostaje jeszcze jedno pytanie: co zrobić, żeby kamienie nie wracały tak szybko.

Jak zmniejszyć ryzyko, że kamica wróci

Po usunięciu kamienia ważniejsze od samego „czy się udało” jest to, dlaczego kamień w ogóle powstał. Jeśli pacjent ograniczy się do jednego zabiegu, a nie zmieni nic w nawodnieniu i diagnostyce metabolicznej, nawroty są bardzo realne. Sam zabieg rozwiązuje problem mechaniczny, ale nie usuwa skłonności organizmu do tworzenia kolejnych złogów.

  • Warto oddać usunięty kamień do analizy, bo skład złogu pomaga dobrać profilaktykę.
  • Lekarz może zlecić 24-godzinną zbiórkę moczu, żeby ocenić ilość wydalanego moczu i stężenie minerałów.
  • Picie takiej ilości płynów, by mocz był jasny przez większość dnia, zwykle ma większe znaczenie niż pojedyncze „superprodukty” z internetu.
  • Trzeba uważać na nadmiar soli i przesadę z białkiem zwierzęcym, bo oba czynniki potrafią sprzyjać nawrotom.
  • Jeśli w nerce został drobny, bezobjawowy złóg, nie wolno zakładać, że „sam zniknie” - kontrola obrazowa nadal ma sens.

To właśnie ten etap decyduje, czy pacjent wraca po miesiącu z kolejną kolką, czy przez długi czas ma spokój. Z mojego punktu widzenia to najlepszy moment, żeby potraktować kamicę nie jako jednorazowy incydent, ale jako problem do domknięcia do końca.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Materiał został opracowany przy wsparciu nowoczesnych narzędzi analitycznych i językowych (AI). Przed podjęciem decyzji skonsultuj się z ekspertem.

FAQ - Najczęstsze pytania

Jeśli zmiana nie daje objawów, jest mała i stabilna, czasem wystarczy obserwacja. W artykule podano, że bezobjawowe kamienie w dolnym kielichu poniżej 10 mm można kontrolować nawet raz w roku, a wzrost o ponad 5 mm zwykle skłania do interwencji. Leczenie szybciej rozważa się przy bólu, krwiomoczu, zakażeniu, zastoju moczu, pojedynczej nerce albo rosnącym kamieniu.

Zabieg zwykle odbywa się w znieczuleniu ogólnym. Lekarz wprowadza cienki endoskop przez cewkę moczową do pęcherza, a potem do moczowodu, a przy kamieniach nerkowych może zastosować technikę RIRS. Złóg rozbija się najczęściej laserem holmowym lub TFL, fragmenty usuwa się koszyczkiem albo kleszczykami, a na końcu często zakłada się stent.

Po zabiegu i po założeniu stentu mogą występować częstsze oddawanie moczu, parcie, pieczenie, różowe zabarwienie moczu i pobolewanie w boku. Stent bywa zostawiany na 3-14 dni, a po jego usunięciu przez 24-48 godzin mogą utrzymywać się łagodne dolegliwości. Pilnej konsultacji wymagają gorączka powyżej 38°C, silny ból brzucha lub pleców, obfite krwawienie, brak możliwości oddania moczu albo objawy infekcji.

Ureteroskopia sprawdza się szczególnie przy kamieniach w moczowodzie, mniejszych złogach w nerce oraz wtedy, gdy potrzebne jest szybkie usunięcie albo wcześniejsze metody zawiodły. ESWL wybiera się częściej przy wybranych kamieniach do około 20 mm, zwłaszcza w nerce, gdy warunki są sprzyjające. PCNL zwykle rozważa się przy złogach powyżej 20 mm, kamieniach odlewowych i bardzo dużych.

Najważniejsze jest ustalenie, dlaczego kamień powstał. Po zabiegu warto oddać złóg do analizy, a lekarz może zlecić 24-godzinną zbiórkę moczu, by ocenić ryzyko nawrotu. W praktyce duże znaczenie mają też odpowiednie nawodnienie, ograniczenie soli i nadmiaru białka zwierzęcego oraz kontrola obrazowa, jeśli w nerce został drobny bezobjawowy złóg.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

ureteroskopia rirs stent eswl pcnl

Udostępnij artykuł

Sara Malinowska

Sara Malinowska

Nazywam się Sara Malinowska i od 7 lat zajmuję się tematyką urologii, zdrowia nerek oraz płodności. Moje zainteresowanie tymi dziedzinami narodziło się z chęci pomocy innym w zrozumieniu skomplikowanych zagadnień, które często są pomijane lub źle interpretowane. Lubię przybliżać czytelnikom różnorodne aspekty zdrowia, a szczególnie te, które dotyczą układu moczowego i reprodukcyjnego. W mojej pracy staram się zawsze weryfikować źródła informacji, porównywać różne podejścia i upraszczać trudne tematy, aby były zrozumiałe dla każdego. Regularnie śledzę nowe badania i trendy, co pozwala mi dostarczać aktualne i rzetelne informacje. Moim celem jest, aby każdy mógł zyskać wiedzę, która pomoże mu lepiej dbać o swoje zdrowie.

Napisz komentarz