RIRS w kamicy nerkowej - kiedy ma sens i jak przebiega

Litotrypsja w urologii: fale ultradźwiękowe rozbijają kamienie nerkowe na mniejsze fragmenty, które łatwiej przechodzą przez moczowód.

Napisano przez

Barbara Borowska

Opublikowano

12 sie 2026

Spis treści

Kamica nerkowa potrafi unieruchomić na kilka godzin i wymusić szybką decyzję o leczeniu. RIRS to jedna z najważniejszych metod, gdy trzeba dotrzeć do kamienia od środka, bez cięcia skóry, a jednocześnie zachować możliwie dużą precyzję. W tym artykule pokazuję, kiedy taki zabieg ma sens, jak przebiega, jak wypada na tle ESWL i PCNL oraz czego realnie oczekiwać po operacji i w kolejnych tygodniach.

RIRS pomaga usuwać kamienie nerkowe bez cięcia skóry

  • To endoskopowy zabieg wykonywany przez cewkę moczową, pęcherz i moczowód aż do nerki.
  • Najczęściej sprawdza się przy kamieniach małych i średnich, a w wybranych przypadkach także większych.
  • Zabieg zwykle odbywa się w znieczuleniu ogólnym i często wymaga krótkiej hospitalizacji.
  • Po RIRS bywa potrzebny stent JJ, który może dawać pieczenie, częstsze oddawanie moczu i niewielki krwiomocz.
  • Przy kamieniach powyżej 2 cm częściej rozważa się PCNL, a przy złogach do 20 mm często wchodzi w grę także ESWL.

Czym jest RIRS i kiedy ma sens

RIRS, czyli retrograde intrarenal surgery, to endoskopowe leczenie kamieni w nerce z dostępu naturalnymi drogami moczowymi. W praktyce wprowadzam giętki ureteroskop, czyli elastyczny endoskop, przez cewkę moczową, pęcherz i moczowód aż do układu kielichowo-miedniczkowego, a kamień rozbijam laserem na drobne fragmenty albo usuwam koszyczkiem. Największa zaleta jest prosta: nie ma nacięcia skóry ani bezpośredniego wejścia do nerki, więc zabieg jest zwykle mniej obciążający niż operacja przezskórna.

Najczęściej RIRS rozważa się przy kamieniach małych i średnich, ale w wybranych sytuacjach także przy większych złogach. Decyduje nie tylko rozmiar, lecz także położenie kamienia, jego twardość, budowa kielichów, obecność zakażenia oraz to, czy wcześniejsze leczenie nie zadziałało. W praktyce to metoda dla pacjenta, u którego chcę połączyć wysoką precyzję z możliwie małą inwazyjnością. To właśnie od tych warunków zależy, czy RIRS będzie najlepszym wyborem, czy tylko jedną z opcji.

Żeby zrozumieć, dlaczego tak często sięga się po tę metodę, warto zobaczyć sam przebieg zabiegu.

Lekarz w niebieskich rękawiczkach pokazuje model nerki, omawiając zagadnienia z zakresu rirs urologia.

Jak wygląda zabieg krok po kroku

Sam schemat jest prostszy, niż zwykle brzmi w gabinecie. Najpierw pacjent przechodzi kwalifikację anestezjologiczną i badania, potem zabieg odbywa się najczęściej w znieczuleniu ogólnym, rzadziej podpajęczynówkowym. Następnie endoskop przechodzi przez naturalne drogi moczowe do nerki, a urolog ogląda złóg w kamerze i dobiera sposób jego obróbki.

  • Kamień jest lokalizowany w nerce, często pod kontrolą obrazu endoskopowego.
  • Laser rozbija go na drobne fragmenty albo na pył, który może zostać wydalony z moczem.
  • Większe fragmenty usuwa się koszyczkiem lub przez odsysanie, jeśli warunki anatomiczne na to pozwalają.
  • Jeśli moczowód był podrażniony albo zabieg był bardziej rozległy, zakłada się cewnik JJ, czyli cienką rurkę utrzymującą drożność moczowodu.
  • Po zakończeniu zabiegu pacjent trafia na obserwację, a w wielu ośrodkach wraca do domu tego samego dnia albo po jednej nocy.

Ważny szczegół, o którym pacjenci często nie myślą: celem nie jest zawsze wyjęcie wszystkiego w jednej chwili, tylko bezpieczne doprowadzenie do stanu wolnego od złogu przy możliwie małym ryzyku urazu. To prowadzi wprost do pytania, kiedy RIRS wygrywa z innymi metodami, a kiedy lepiej od razu wybrać coś innego.

RIRS, ESWL i PCNL w praktycznym porównaniu

Tu najłatwiej popełnić błąd: patrzy się wyłącznie na średnicę kamienia, a pomija się jego położenie i anatomię nerki. W praktyce najczęściej porównuję trzy drogi leczenia: RIRS, ESWL, czyli kruszenie kamienia falą uderzeniową poza ciałem, oraz PCNL, czyli przezskórną nefrolitotomię wykonywaną przez małe nakłucie skóry.

Metoda Kiedy ma największy sens Największe zalety Ograniczenia
RIRS Kamienie małe i średnie, kamienie w trudno dostępnych kielichach, złogi po nieskutecznym ESWL, wybrane większe kamienie Brak cięcia, dobra kontrola wzrokowa, możliwość precyzyjnego kruszenia laserem Często wymaga znieczulenia ogólnego, czasem stentu, przy dużym obciążeniu kamiennym bywa potrzebny drugi etap
ESWL Kamienie do 20 mm, zwłaszcza poza dolnym biegunem nerki Najmniej inwazyjna, bez endoskopu, zwykle najmniej obciążająca na start Skuteczność spada wraz z wielkością i twardością kamienia, często potrzeba kilku sesji
PCNL Kamienie powyżej 2 cm, kamienie złożone, bardzo duży ładunek kamienny Najwyższa skuteczność przy dużych złogach Wymaga nakłucia nerki, zwykle większe ryzyko krwawienia i dłuższej rekonwalescencji

Wytyczne EAU porządkują ten wybór dość jasno: przy większych złogach w nerce RIRS pozostaje ważną opcją, ale przy kamieniach powyżej 2 cm najczęściej pierwszym wyborem jest PCNL, natomiast ESWL nadal ma sens przy kamieniach do 20 mm, z wyjątkiem trudnych lokalizacji, zwłaszcza dolnego kielicha. W jednym przeglądzie dużych złogów powyżej 2 cm RIRS dawał 91% skuteczności, ale średnio wymagał 1,45 procedury na pacjenta, więc przy takim obciążeniu kamiennym trzeba myśleć o leczeniu etapowym.

To dlatego dobry plan leczenia kamicy nerkowej nie zaczyna się od nazwy zabiegu, tylko od uczciwej oceny złogu, nerki i ryzyka infekcji. Z tego wynika, co trzeba zrobić przed kwalifikacją.

Jak przygotować się do zabiegu i czego dopilnować przed kwalifikacją

Przed RIRS zwracam uwagę na kilka rzeczy, bo to one najczęściej decydują o bezpieczeństwie i o tym, czy zabieg zakończy się zgodnie z planem. Dobrze przygotowany pacjent rzadziej trafia na stół z niepełnymi danymi, a to przekłada się na mniej niespodzianek w trakcie procedury.

  • Badanie moczu i posiew - aktywne zakażenie trzeba leczyć przed zabiegiem, bo kamień i zakażenie to zła kombinacja.
  • Obrazowanie - tomografia bez kontrastu pomaga ocenić wielkość, położenie i twardość złogu, a czasem też anatomię układu kielichowego.
  • Przegląd leków - leki przeciwkrzepliwe, przeciwpłytkowe i suplementy wpływające na krzepnięcie trzeba omówić z lekarzem.
  • Ocena nerek i morfologii - kreatynina, eGFR, hemoglobina i parametry stanu zapalnego pomagają ocenić ryzyko.
  • Organizacja dnia zabiegu - po znieczuleniu nie prowadzi się auta, więc powrót warto zaplanować wcześniej.
  • Pytanie o stent - dobrze wiedzieć z góry, czy po zabiegu najpewniej będzie potrzebny cewnik JJ i na jak długo.

Jeśli posiew jest dodatni albo są objawy infekcji, planowy RIRS zwykle trzeba odłożyć. To nie jest formalność, tylko sposób na ograniczenie jednego z najpoważniejszych powikłań endoskopowego leczenia kamieni. Gdy kwalifikacja jest dopięta, najczęściej trudniej jest już tylko w pierwszych dniach po operacji.

Czego spodziewać się po zabiegu i po stencie

Po RIRS część objawów jest przewidywalna i sama w sobie nie musi oznaczać komplikacji. Najczęściej chodzi o pieczenie przy oddawaniu moczu, częstsze parcie, niewielką domieszkę krwi w moczu i uczucie ciągnięcia w boku, zwłaszcza jeśli założono stent. U wielu osób te dolegliwości słabną stopniowo w ciągu kilku dni, ale przy cewniku JJ mogą utrzymywać się dłużej.

W materiałach pacjenckich EAU stent jest zwykle usuwany po około dwóch tygodniach, choć w praktyce czas ten zależy od urazu śluzówki, ilości fragmentów kamienia i przebiegu samego zabiegu. Cewnik JJ nie jest porażką leczenia; to narzędzie, które ma utrzymać odpływ moczu i ułatwić gojenie. I właśnie on najczęściej odpowiada za najbardziej dokuczliwe objawy po operacji.

Objawy, które zwykle mieszczą się w normie

  • mocz z lekką domieszką krwi przez krótki czas;
  • pieczenie lub dyskomfort przy mikcji;
  • częstsze oddawanie moczu;
  • lekki ból w okolicy lędźwiowej lub podbrzusza;
  • chwilowe nasilenie dolegliwości po większym wysiłku.

Przeczytaj również: RIRS w kamicy nerkowej - kiedy warto wybrać ten zabieg?

Objawy, których nie warto przeczekać

  • gorączka lub dreszcze;
  • silny ból, który nie ustępuje po zaleconych lekach;
  • niemożność oddania moczu;
  • duże skrzepy lub narastające krwawienie;
  • nudności i osłabienie z narastającymi objawami zakażenia.

Po takim zabiegu zwykle wraca się do lżejszej aktywności szybciej niż po operacji przezskórnej, ale nie ma sensu testować organizmu od razu pełnym wysiłkiem. Gdy pierwszy etap rekonwalescencji jest za nami, najważniejsze staje się pytanie, jak zmniejszyć ryzyko, że kamień wróci.

Jak zmniejszyć ryzyko nawrotu kamicy po leczeniu

Usunięcie kamienia rozwiązuje problem bieżący, ale nie zamyka tematu, jeśli nie znamy przyczyny jego powstania. Właśnie dlatego po skutecznym RIRS tak duże znaczenie ma badanie składu złogu, a przy nawrotowej kamicy także ocena metaboliczna. Bez tego leczenie bywa jednorazowym zwycięstwem, po którym problem wraca po kilku miesiącach albo latach.

Najbardziej praktyczne zasady są zwykle proste, choć pacjenci często je bagatelizują:

  • nawodnienie - celuję w około 2,5 litra moczu na dobę, co u wielu osób oznacza około 3 litrów płynów dziennie, rozłożonych równomiernie;
  • regularność - nie nadrabiam płynów dopiero wieczorem, tylko piję przez cały dzień;
  • mniej soli - nadmiar sodu sprzyja nawrotom kamicy wapniowej;
  • normalna ilość wapnia w diecie - zbyt restrykcyjna dieta bezwapniowa zwykle nie pomaga, a bywa przeciwskuteczna;
  • analiza składu kamienia - to od niej zależy dalsze postępowanie, zwłaszcza przy kamicy moczanowej, szczawianowej lub infekcyjnej;
  • kontrola po zabiegu - jeśli zostały drobne fragmenty, trzeba sprawdzić, czy organizm rzeczywiście je wydalił.

W praktyce bardzo dobrze działa prosty nawyk: po RIRS pacjent dostaje jasny plan, co pić, kiedy zgłosić się na kontrolę i jakie wyniki przynieść na kolejną wizytę. To niewielki wysiłek, a często robi większą różnicę niż sam wybór marki lasera. A skoro o skuteczności mowa, zostaje jeszcze jedna ważna rzecz.

Co naprawdę decyduje o skuteczności RIRS

Sam rozmiar kamienia jest tylko jednym z elementów układanki. Równie ważne są: lokalizacja złogu, jego twardość, anatomia dolnego kielicha, obecność zakażenia, długość zabiegu i doświadczenie zespołu. W praktyce zwracam też uwagę na ciśnienie i odpływ płynu w trakcie operacji, bo zbyt długie utrzymywanie wysokiego ciśnienia w nerce sprzyja infekcji. Przy ureteroskopii staram się nie dopuszczać do niepotrzebnego wydłużania procedury, bo czas około 90 minut ma tu znaczenie praktyczne.

Dlatego ja zawsze patrzę na RIRS nie jak na uniwersalny lepszy zabieg, tylko jak na narzędzie, które działa najlepiej wtedy, gdy jest dobrze dobrane do pacjenta. Jeśli kamień jest duży, zakażony albo położony w bardzo niekorzystnym miejscu, lepszy wynik da inna strategia lub leczenie etapowe. Jeśli jednak złóg jest odpowiednio zlokalizowany, a kwalifikacja jest rzetelna, RIRS potrafi połączyć wysoką skuteczność z krótszym powrotem do codzienności niż metody bardziej inwazyjne.

Właśnie w tym tkwi jego największa wartość: nie w samej nowoczesności, ale w tym, że pozwala leczyć kamicę nerkową precyzyjnie, bez cięcia i z realną szansą na szybki powrót do normalnego funkcjonowania.

FAQ - Najczęstsze pytania

RIRS najczęściej wybiera się przy kamieniach małych i średnich, także w trudno dostępnych kielichach lub po nieskutecznym ESWL. Przy złogach do 20 mm często rozważa się też ESWL, ale przy kamieniach powyżej 2 cm zwykle pierwszym wyborem jest PCNL. RIRS bywa też opcją przy większych kamieniach, jeśli anatomia i sytuacja kliniczna pozwalają na leczenie etapowe.

Po kwalifikacji i badaniach zabieg odbywa się najczęściej w znieczuleniu ogólnym. Elastyczny ureteroskop przechodzi przez cewkę moczową, pęcherz i moczowód do nerki, a kamień jest kruszony laserem na drobne fragmenty albo pył. Większe fragmenty można usunąć koszyczkiem, a po zabiegu czasem zakłada się stent JJ, który utrzymuje drożność moczowodu.

Po zabiegu częste są: lekkie krwawienie w moczu, pieczenie przy oddawaniu moczu, częstsze parcie i dyskomfort w boku, zwłaszcza przy stencie JJ. Nie warto jednak przeczekać gorączki, dreszczy, silnego bólu nieustępującego po lekach, niemożności oddania moczu, dużych skrzepów ani narastających objawów zakażenia. To sygnały, że trzeba pilnie skontaktować się z lekarzem.

Przed zabiegiem kluczowe są badanie moczu i posiew, bo aktywne zakażenie trzeba wyleczyć wcześniej. Pomaga też tomografia bez kontrastu, która ocenia wielkość, położenie i twardość kamienia, oraz kontrola leków wpływających na krzepnięcie. Warto również znać wyniki kreatyniny, eGFR i morfologii oraz ustalić, czy po zabiegu prawdopodobnie będzie potrzebny stent JJ.

Po usunięciu kamienia warto zbadać jego skład, a przy nawrotach także wykonać ocenę metaboliczną. Najpraktyczniejsze zalecenia to odpowiednie nawodnienie, zwykle tak, by uzyskać około 2,5 litra moczu na dobę, mniej soli i normalna ilość wapnia w diecie. Liczy się też regularne picie płynów w ciągu dnia oraz kontrola po zabiegu, by sprawdzić, czy drobne fragmenty zostały wydalone.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

rirs eswl pcnl stent jj

Udostępnij artykuł

Barbara Borowska

Barbara Borowska

Nazywam się Barbara Borowska i od 3 lat zajmuję się tematyką urologii, zdrowia nerek oraz płodności. Moje zainteresowanie tymi dziedzinami zaczęło się od chęci zrozumienia, jak ważne są one dla ogólnego zdrowia człowieka. Fascynuje mnie, jak wiele można osiągnąć poprzez odpowiednią profilaktykę i edukację w zakresie zdrowia intymnego. W swoich tekstach staram się w przystępny sposób tłumaczyć skomplikowane zagadnienia, aby każdy mógł zrozumieć, jak dbać o swoje zdrowie. Dokładam wszelkich starań, aby moje artykuły były rzetelne i oparte na aktualnych badaniach. Regularnie porównuję informacje z różnych źródeł, aby zapewnić moim czytelnikom najnowsze i najdokładniejsze dane. Wierzę, że dobrze zorganizowana wiedza i jasne przedstawienie trudnych tematów mogą pomóc w podejmowaniu świadomych decyzji zdrowotnych.

Napisz komentarz